House of Cards, czyli przede wszystkim serial

Lis 2, 2016 by

House of Cards, czyli przede wszystkim serial

Parafrazując jedno z najbardziej znanych zdań w historii: na początku była książka. Napisana przez Michaela Dobbsa ,,House of Cards”  po raz pierwszy pojawiła się na półkach brytyjskich księgarń prawie trzydzieści lat temu. W Polsce została wydana w połowie lat 90. Niemniej jednak w kraju nad Wisłą o ,,House of Cards” do niedawna słyszało niewiele osób. Wielka popularność przyszła dopiero wraz z premierowym sezonem amerykańskiego serialu o takim samym tytule. Zdaniem wielu już zasłużył sobie na miano kultowego. Często nazywany jest po prostu najlepszym serialem w historii. Na pewno bije rekordy popularności, z aktorów w nim grających robiąc gwiazdy, natomiast twórcom przynosząc mnóstwo nagród, wyróżnień i także sławy. Na serialowej adaptacji skorzystał również sam autor ,,House of Cards”. Nazwisko Michaela Dobbsa również stało się rozpoznawane, co zapewne przełoży się na sukcesy wydawnicze jego książek. Niemniej jednak, choć o pisarzu mówi się obecnie sporo, to w tych dyskusjach często wypada one niezbyt pozytywnie. Przede wszystkim dlatego, że książka w porównaniu z serialem wypada w oczach wielu odbiorców blado.

,,House of Cards”  to przede wszystkim kultowy serial

Ta historia zapewne zostanie przede wszystkim zapamiętana jako serial. Kultowa rola Kevina Spacey, z którą z pewnością już zawsze będzie on kojarzony. W niczym nie ustępuje mu również Robin Wrigt, czyli serialowa żona Franka Underwooda. To para wprost z piekła rodem i twórcom serialu na pewno należą się pochwały za zwiększenie roli żony polityka w stosunku do literackiego pierwowzoru. Trudno powiedzieć, czy Claire to po prostu dobrze stworzona postać, czy może to właśnie Robin Wright tchnęła w tę bohaterkę tak wyjątkową energię. Z całą pewnością można natomiast stwierdzić, że jednym z fundamentów sukcesu tego serialu jest właśnie dwójka głównych bohaterów. Spośród nich to jednak Claire zaskakuje z każdym odcinkiem bardziej i bardziej. W porównaniu z książką w serialowej adaptacji ,,House of Cards”  jest również o wiele więcej akcji. Tutaj ani przez chwilę nie można się nudzić. Zwrotów akcji jest natomiast na tyle dużo, że fani serialu po skończeniu sezonu mają problem ze znalezieniem drugiego równie dobrego serialu.

,,House of Cards” – książka, która dała fundamenty świetnej historii

Książka w porównaniu z serialem może wypadać trochę blado. Trzeba jednak pamiętać, że gdyby nie postacie stworzone przez Michaela Dobbsa, opowieść z Frankiem Udnerwoodem w roli głównej też nigdy by nie powstała. To autorowi powieści odbiorcy na całym świecie zawdzięczają jedyną taką historię, w której władza jest ważniejsza od pieniędzy, a strach staje się podstawą szacunku. Główny bohater sieje grozę, ale ma też swoje słabości.Zawsze jednak konsekwentnie idzie do przodu. Po władzę właśnie.

Related Posts

Tags

Share This