„13 powodów”- książka kontra serial

Cze 5, 2017 by

„13 powodów”- książka kontra serial

„13 powodów” to nowy, kontrowersyjny serial o nastolatce, która popełniając samobójstwo zostawiła kasety z nagraniami, w których opowiada o przyczynach jej śmierci. Każdy odcinek to jedna taśma, która trafia w ręce osoby powiązanej ze śmiercią głównej bohaterki. W przypadku tej produkcji, to serial zdobył większą popularność, za sprawą kanału Netflix, który jest za nią odpowiedzialny. Książka natomiast, mimo że powstała pierwsza, przez długo czas pozostawała w cieniu serialu. Przyjrzyjmy się zatem, jak „13 powodów” wypada w obu tych wersjach.

Różnice w fabule

To, co najbardziej rzuca się w oczy kiedy znamy już książkę, to elementy w serialu, które nie są zgodne z pierwowzorem. Oczywiście, nie należy spodziewać się, że ekranizacja będzie zupełnie identyczna z powieścią, jednak w „13 powodach” elementy dodane przez reżysera nie współgrają z resztą. W pierwotnej wersji, nie ma żadnego wytaczania procesu szkole. Rodzice żadnego z uczniów nie odgrywają aż takiej roli, a urządzenia elektroniczne nie są aż tak zaawansowane, bo powieść jest z 2011 roku. Tych różnic jest o wiele więcej i oglądając oraz czytając sami z pewnością szybko je wyłapiecie. Wielu osobom przeszkadzają te nieścisłości, więc warto być na nie przygotowanym.

Książka dla wszystkich, serial dla młodzieży

Netflix za wszelką cenę starał się aby uatrakcyjnić serial. Z tego powodu powstała produkcja kierowana tylko do młodzieży. W przeciwieństwie do uniwersalnej książki, serial spłyca tak ważną kwestię jaką jest samobójstwo, a Hannah Baker, czyli główna bohaterka jest w nim wykreowana na dosyć irytującą i małostkową osobę, którą szybko przestajemy lubić, nie mówiąc nawet o współczuciu. Akcja oryginału rozgrywa się w czasie trwania mniej więcej jednej doby. Serial natomiast jest rozciągnięty na miesiące, ponieważ producenci planują drugą część. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że są chwile kiedy brakuje fabuły, lub też wydarzenia są naciągane, niepasujące do reszty. Te wszystkie drobnostki, wraz z włączeniem do serialu problemów dzisiejszych nastolatków dają obraz dobry dla młodzieży, natomiast dojrzały odbiorce nie będzie nimi zadowolony.

Jak widać zarówno książka jak i film mają swoje zalety i wszystko zależy od czytelnika i widza. Jeżeli jednak nie jesteście już w wieku nastoletnim, wtedy zdecydowanie sięgnijcie po książkę, da wam ona pełniejszy i bardziej wiarygodny obraz sytuacji. Serial stanowi wspaniały dodatek do powieści, bo jest dobrze wykonany pod względem typowo technicznym. Po prostu dobrze się go ogląda. Jednakże oryginał to oryginał i tego się trzymajmy! „13 powodów” powinno przypaść wam do gustu w obu odsłonach.